Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

A przecież biegł ku mnie od prawej strony. Dowodzi to, że znajdują się na lewo; zatrzymali się tam, nie znalazłszy nas w kryjówce. Moim zdaniem więc, sytuacja przedstawia się tak: podczas mego przebywania na cyplu skalnym około dziesięciu Indian stało na dole, sześciu zaś pilnowało Dżafara. Skorom się oddalił uznali to za zbędne. Jeńca pilnuje najwyżej dwóch wartowników, z którymi łatwo dam sobie radę; reszta przyłączyła się do tych, którzy zamierzają na nas napaść. Przekradnę się więc ku grobom wodzów; zmienimy przedtem kryjówkę, by nas nie znaleziono. Tokejchun obrzucił nowego jeńca osłupiałym spojrzeniem nie mówiąc ani słowa. No i cóż? zapytałem. Czy wojownicy twoi oswobodzą cię wodzu? Schwytaliśmy ich wywiadowcę. Ale mimo to przyjdą! mruknął. Może zjawią się tutaj; nie ulega jednak wątpiwości, że nie dotrą do nas. Zawiedziesz się, jak przedtem, kiedy nas chciałeś oszukać. Uwolniliśmy z więzów nogi wodza i wywiadowcy, aby mogli iść swobodnie; po jakimś czasie zatrzymaliśmy się w miejscu, odległym o jakąś milę.

(Reklama: )